Przymusowy odwyk do poprawki. NIK o kierowaniu alkoholików na leczenie

Najnowsze dane Naczelnej Izby Kontroli, z lat 2013-2015, przemawiają na niekorzyść obecnych procedur przymusowego kierowania alkoholików na odwyk: ponad 60 proc. zobowiązanych do leczenia nie stawia się w szpitalach a połowę przyjętych doprowadziła policja, tyle samo chorych jest wielokrotnie kierowanych na leczenie przez sądy. Ponadto wielu przyjętych na obowiązkową terapię alkoholików, prawie 30 proc., nie kończy jej.
- Przymusowe kierowanie osób uzależnionych od alkoholu na leczenie odwykowe nie funkcjonuje sprawnie i nie wspomaga rozwiązywania problemów alkoholowych – zaznacza Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.
Procedury są nie tylko nieskuteczne – zaledwie 2 proc. chorych kontynuuje leczenie po ukończeniu terapii podstawowej – ale i długotrwałe. Od zgłoszenia gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych do przyjęcia uzależnionego na odwyk mijają prawie dwa lata.
- Tak przewlekle prowadzone postępowania i długi czas oczekiwania na przyjęcie do szpitala doprowadzają do tego, że osoby uzależnione nadal pozostają w domach rodzinnych , zagrażając życiu i zdrowiu swoich bliskich oraz otoczeniu – uczula prezes Kwiatkowski.
Komisje gminne: brak specjalistów i ochrony danych
Problemy zaczynają się u źródła, tzn. w gminnych komisjach rozwiązywania problemów alkoholowych. Jednym z najpowszechniejszych działań jest tam długotrwałe motywowanie zgłoszonych do komisji chorych do dobrowolnego podjęcia leczenia, a to wymaga profesjonalnego przeszkolenia.
- Jedynie w co trzeciej komisji przynajmniej jeden z jej członków był specjalistą z zakresu psychoterapii uzależnień. Aż 90 proc. postępowań nie zakończyło się dobrowolnym podjęciem leczenia – komentuje prezes. Za udział w każdym posiedzeniu komisji członkowie pobierają diety, przypomina NIK.
Kolejnym niepokojącym działaniem komisji gminnych jest brak gwarancji ochrony danych osobowych, w tym dotyczących zdrowia czy właśnie nałogów. Według raportu NIK, prawie 85 proc. komisji bezpodstawnie występowało do policji, ośrodków pomocy społecznej czy izb wytrzeźwień o informacje, tymczasem przepisy mówią o biegłym sądowym, jako jednym upoważnionym do wydawania opinii w sprawie uzależnienia od alkoholu i wskazania rodzaju zakładu leczniczego.
Poprawienie procedur: leczenie dobrowolne, nie przymusowe
Alarmujące dane uzasadniają wprowadzenie nowych rozwiązań w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, zaznacza NIK. W rekomendacjach do Ministra Zdrowia znalazło się m.in. ograniczenie stosowania przymusowego leczenia odwykowego do przestępców oraz osób, które w wyniku uzależnienia znalazły się w sytuacji zagrażającej ich życiu, albo powodujących zagrożenie dla życia lub zdrowia innych osób. Rozwiązaniem dla innych chorych miałoby być leczenie nie przymusowe, a dobrowolne, w tym utworzenie ambulatoryjnych placówek leczenia uzależnień w miejscowościach oddalonych od większych ośrodków, w których funkcjonują placówki leczenia uzależnień oraz profesjonalnego zespołu terapeutycznego w skali powiatu.
Ponadto NIK apeluje do zmian przepisów mających na celu kompleksowe uregulowanie problematyki dotyczącej przetwarzania danych osobowych przez gminne komisje rozwiązywania problemów alkoholowych.
Pełny raport dostępny jest w formacie PDF na oficjalnej stronie NIK: https://www.nik.gov.pl.

























