Pielęgniarki i położne w cieniu lekarzy. Kto straci na zmianach w POZ?

Pielęgniarki nie są zadowolone ze wstępnych
propozycji zespołu powołanego w styczniu przez ministra zdrowia Konstantego
Radziwiłła. Eksperci projektujący ustawę o POZ chcą powołania koordynowanych
przez lekarza zintegrowanych zespołów medycyny rodzinnej, co, zdaniem NIPiP,
pozbawia samodzielności zawodowej, a w konsekwencji samodzielności gospodarczej
przedstawicieli pielęgniarstwa i położnictwa.
- Z całym szacunkiem, ale zaskoczył mnie główny,
jeśli nie jedyny padający w dyskusji argument, że pomysły zgłaszane na zespole
uderzają w swobodę działalności gospodarczej. To jest dla mnie ostatni z
argumentów, co mówię wprost i bez żadnych zastrzeżeń. Swoboda działalności
gospodarczej to nie jakość, którą stawiałbym jako jedną z najważniejszych
zasad, którymi ma się rządzić publiczny system opieki zdrowotnej – pod koniec
kwietnia na parlamentarnym zespole ds. pielęgniarek, położnych i innych
pracowników opieki zdrowotnej mówił minister Radziwiłł. - Najważniejsi są pacjenci,
czego nie możemy tracić z oczu. Zawody medyczne mają prawo do godnej pracy, co
jest oczywiste, ale robimy to wszystko nie dla siebie, a dla chorych. Jeśli
chodzi o rozważania nad podstawową opieką zdrowotną, to musimy doprowadzić tak
tutaj, jak i w wielu innych dziedzinach do rozwiązań o charakterze koordynowanej
czy skoordynowanej opieki zdrowotnej. To hasło musi przyświecać pracom a także
decyzjom w tym obszarze. Czy w ramach skoordynowanej opieki podstawowej możliwe
jest utrzymanie różnych podmiotów współpracujących ze sobą na zasadzie wolnych
podmiotów gospodarczych – to decyzja,
której jeszcze nie podjęliśmy.
Minister podkreśla nadrzędne dobro pacjenta, a
pielęgniarki odpowiadają: perspektywa jednej listy zapisów do trzech
specjalistów choremu nie pomoże. W praktyce wybiera on bowiem lekarza stojącego
na czele zespołu, nie mając wpływu na dobór pielęgniarki i położnej. Ponadto
zespół medycyny koordynowanej oznacza powrót do pracy ambulatoryjnej przez
pielęgniarkę działającą w miejscu zamieszkania i zastój, a nawet upadek
pielęgniarstwa rodzinnego.
To nie koniec zastrzeżeń. NRPiP poddaje w
wątpliwość zasadność wyłączenia z ustawy o POZ świadczeń pielęgniarek
szkolnych, kontruje też pomysł wspólnego finansowania świadczeń w zakresie
lekarza, pielęgniarki i położnej. Osobne finansowanie jest w ocenie Izby
bardziej transparentne.
Na ile sugestie wpłyną na finalny kształt
projektu, nie wiadomo. Na razie wiążące
decyzje nie zapadły, a sam raport zespołu ustawy nie czyni, uspokaja minister
Radziwiłł.
Termin konsultacji społecznych dotyczących
propozycji Ministerstwa Zdrowia upływa 30 czerwca.

























